Tak nie pasi ja nie jestem wysportowana za dobrze bo mam 4 z WF!!!
Ale po co piszesz w tym 1 poście ze trzeba zrezygnować ze wspólnych wypadów jak sie ma miesiaczke a w nastepnym że ty pisałas o tej wiekszości !!!!to po co zaczynasz z tym tematem o rowerach!!!!!
Mam małe pytanie w związku z okresem: Czy to prawda, że córki mają okres mniej więcej w tych samych dniach, co ich mamy ? Jestem dosyć ciekawa (zawsze byłam ciekawska )
słyszałam opinie że tak... w moim przypadku się sprawdza zawsze mam miesiączkę wtych samych dniach co mama... dostałam ją w tym samym wieku a nawet trwa tyle samo dni ^^ pewnie w jakimś procencie to się sprawdza ^^
_________________ "...Codzienność nas wciąż dzień po dniu oplata jak trujący bluszcz..."
eee Gość
Wysłany: Pon 18 Sie, 2003 00:16
hmmm ja mialam miesiaczke na dosc aktywnych koloniach wiec juz sie sama przekonalam ze mozna o tym zapomniec i normalnie zyc no oprocz basenu =P Tyle ze nie wiem czy wszytsko bylo okej, bo strasznie długą miałam tą miesiączke!
Gocha niekażda dziewczyna jest "wysportowana" niekażda moze jeździć na rowerze itp. Większość dziewczyn nie uprawia sportu w czasie miesiaczki i ja właśnie pisałam o tej większości.....
Czy cos jeszcze ci nie pasi?
Echhhh co z tego że sie jeździ na rowerze podczas miesiaczki??Ten kto jest wysportowany jest zgrabny,zręczny i zwinny więc Nastka jeżdżenie na rowerze jest zdrowe nawet w czasie miesiaczki
_________________ I'm going nowhere...Could be, I'm already there?
Hmmm...ja jestem w trakcie trwania pierwszej miesiączki (mam ją dopiero 2 dzień), ale te dni są nawet obfite, ale dzisiejszy bardziej, niż wczorajszy...mam twój problem.
Iśka:Nooo, podobno tak jest. Nie całkowicie. Bo to jest genetyka.
_________________ Może kiedyś tu jeszcze zajrzę. Nie wiem, jak mi się zachce...
całe szczęscie że jestem wyznawczynią prysznica tylko gorzej u mnie jest z tym wysiłkiem ... hmmm, wątpie żebym potrafiła zrezygnowąc np. z wuefu, biegów, albo innych rzeczy w któych daje z siebei wszystko, więc zmęczenie jest zywczajną koleją rzeczy w tym przypadku. Hmmm, ale an tych koloniach dużo chodziłam i krwotoku żadnego nei było, choć obfite krwawienie owszem (tzn. jak na mój gust ...)
Pierwszy dzień, to początek miesiączki - wtedy krawienie jest skąpe. Najgorszy jest 2-3 dzień. Potem już coraz mniej.
BTW: Namawiam wszystkich chłopaków, aby powstrzymali się od głosowania w tej ankiecie
Sorry Deg że sie wypowiadam ale w takich chwilach dziękuje Bogu że jestem mężczyzną
_________________ Kiedy zapada noc dla innych... dla mnie zaczyna sie dzien...
Nena -Usunięty- Gość
Wysłany: Sob 30 Sie, 2003 15:32
Myślę, że to nie jest po mamach... Ja dostałam pierwszego okresu w wakacje z 5 na 6 klasę. Moja pierwsza miesiączka trwała 9 dni, druga 5 (tyle co moja mama) a ta już się kończy (jest jakiś 3 dzień )
Powodem dla ktorego miesiaczka corki i mamy moze wystepowac w tym samym czasie i trwac tak samo dlugo sa...feromony! Feromon to jest hormon kobiecy, ktory uwalnia sie z ciala poprzez pot. Ten sam hormon ktory "wyczuwaja" mezczyzni i do ktorego leca jak muchy do miodu
Dlaczego tak sie dzieje? Wszystko ma swoje korzenie w czasach kiedy czlowiek nie byl jeszcze homo sapiens sapiens... To znaczy do czasow lupanego kamienia i poczatku naszej ewolucji. W tamtych czasa wszystko opieralo sie na plodnosci partnerki, i wlasnie na to patrzyli mezczyzni. Kobieta ktora mogla im dac dziecko, byla bardzo ceniona. Co maja feromony do tego?
Kazdy czlowiek na czubku nosa od srodka ma receptory ktore odbieraja hormony innych osob. Mezczyzna ktoremu sie podobamy w brew pozorom nie wybral nas z powodu aparycji fizycznej... on nas "poczul!". Jesli dwie kobiety mieszkaja w tym samym dodmu, w pewnym sensie ich ciala rywalizuja o mezczyzn. To znaczy ze jesli jedna ma okres, druga odrazu to wyczowa i automatycznie przyspiesza swoj cykl, by mogla byc dla potencjalnego partnera tak samo atrakcyjna. Dzieje sie to nie tylko z mama i corka, ale z najleprzymi kolezankami, z dziwczynami ktore ze soba mieszkaja itp. itd.
Udowodniono to badaniami naukowymi, kiedy zaczeto przygladac sie hormonom a szczegolnie feromonom. Nie ma to nic wspolnego z logika (przeciez matka i corka nie rywalizuja!) a jest tylko tym co pozostalo nam z dawien dawna Mam nadzieje ze odpowiedzialam co nieco na wsze pytania, i nie bedziecie juz maltretowac biednego Dega hehehe
_________________ NIL NISI BENE (mow dobrze lub wcale) *SENEKA*
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach